Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lekkie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lekkie. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 czerwca 2016

Lekki torcik z truskawkami (bez pieczenia)

Kochani,

sezon na truskawki już się zaczął.
U nas też truskawkowo się zrobiło.
Dzisiejsza propozycja deseru jest od Agnieszki.
Lekki torcik, który idealnie wpasuje się w czerwcowe popołudnie :)
Fajnego Dnia Dziecka Wam życzymy! :)

Torcik z truskawkami

www.kuchniasmakow.blogspot.com




Składniki:

4 żółtka 
1 jajko całe
8 łyżek cukru
1 cukier waniliowy 

1/2 litra mleka
1 kostka masła 
1 łyżka mąki pszennej
1 łyżka mąki ziemniaczanej
biszkopty - ok. 15 sztuk na okrągłą tortownicę o średnicy 23 cm
300-400 gram truskawek

Wykonanie:

1. Żółtka, jajko, cukier i cukier waniliowy miksujemy ok 2 minut
2. Do ubitej masy dodajemy mąki.
3. Mleko zagotować. 
4. Do wrzącego mleka wlewamy zmiksowaną masę. Ciągle mieszając, zagotować. 
5. Ostudzić. 
6. Masło utrzeć. Do masła dodawać ostudzoną masę. 
7. Tortownicę wyłożyć biszkoptami, wlać na nie 1/2 masy, truskawki, 1/2 masy i wierzch udekorować truskawkami. 
8. Schłodzić. 

www.kuchniasmakow.blogspot.com


niedziela, 22 maja 2016

Pudding z nasion chia (szałwia hiszpańska)

Pudding z nasion chia (szałwia hiszpańska)

www.kuchniasmakow.blogspot.com


Nasiona chia lub szałwia hiszpańska mają bardzo korzystny wpływ na funkcjonowanie naszego organizmu. 
Dla tych, którzy nowości traktują z dużym sceptycyzmem, przytaczam kilka pozytywnych oddziaływań tych małych czarnych ziarenek.

  • Nasiona zawierają więcej kwasów Omega-3 niż uznawany za ich skarbnicę łosoś atlantycki. 
  • Są bardziej bogate w wapń niż mleko. 
  • Zawierają więcej żelaza niż szpinak!
  • Odznaczają się wysoką zawartością pełnowartościowego białka.
  • Zawierają antyoksydanty - zapobiegają rozwojowi nowotworów. 
  • Zawierają potas - obniża ciśnienie krwi.
  • Zawierają błonnik - reguluje trawienie.
  • Zawierają magnez - koi nerwy.
  • Zawierają fosfor - wzmacnia kości. 

Stwierdza się, iż wyżej wymienione argumenty, opowiadające się za wykorzystaniem nasion chia 
w przygotowaniu popołudniowego deseru, są bardzo przekonywujące. 
Zaleca się zatem niezwłocznie udać się do kuchni, aby niżej opisany deser przygotować. 
U wszystkich konsumentów tegoż deseru zaobserwowano dotychczas wzrost sił witalnych, 
radości życia, spokój wewnętrzny i wzmocnienie układu nerwowego (próby prowokacji zostały przeprowadzone i uzyskały wynik pozytywny). 


Pudding z nasion chia

www.kuchniasmakow.blogspot.com

Pół szklanki nasion chia zalewamy 2 szklankami mleka (krowie, sojowe, każde inne).
Dodajemy dużą łyżkę miodu. Mieszamy. 
Odstawiamy na co najmniej 3 godziny do lodówki. 
Dekorujemy owocami: mango lub truskawki = świetna kompozycja smakowa. 


Smacznego!

Przepis/ wykonanie/ foto/ inspiracja: Agnieszka Karalus

wtorek, 16 czerwca 2015

Zawijańce z cukinią

Kochani,

mamy dla Was dziś szybką propozycję na obiad bądź obiadokolację, jak kto woli.
Danie lekkie, szybkie do zrobienia, dietetyczne i sycące.
To danie zachwyciło nie tylko damską część konsumentów, ale i męską.
I nie ma się co dziwić, bo kontrast smaków, to jak taniec dwóch przeciwstawnych sił, które się wzajemnie uzupełniają.
To danie stanowić może swoiste preludium, do tego, co nastąpi...lub nastąpić może.... ;)
Smak - dopieści Wasze kubki na językach.
Do tego białe wino lub wino musujące, co by bąbelki pogilgotały i wprawiły Was w jeszcze lepszy nastrój, a resztę pozostawiam Wam.....;)
Niech ta potrawa Was zainspiruje.

Dziękuję za przepis jednej z naszych Fililożek - Ilonie. Dziękuję za inspirację i za pozwolenie udostępnienia przepisu na blogu :)

Zawijańce z cukinią


www.kuchniasmakow.blogspot.com



1 szklanka kaszy jaglanej 
Wsypujemy ją do gotującej się, osolonej wody (3 szklanki). 
Gotujemy na wolnym ogniu ok. 15 minut. 

2 cukinie
Obieramy je wzdłuż w cieniutkie paski.
Uwaga! Paski muszą być w miarę cienkie, aby łatwiej się je zwijało.

500 gram mięsa mielonego
2 cebule
3 ząbki czosnku
1 pomidor
1 mały słoiczek koncentratu pomidorowego
pieprz, pieprz ziołowy, sól, ziarenko smaku, 
kolendra, majeranek

Czosnek obieramy, kroimy w kosteczkę.
Cebule obieramy, kroimy w kosteczkę,
Pomidor obieramy, kroimy w kostkę.
Na dno patelni wrzucamy ciut masła. 
Na tym podprażamy czosnek i cebulę. 
Po chwili dodajemy mięso mielone.
Doprawiamy. Smażymy na wolnym ogniu.
Dorzucamy pomidora. 
Całość musi być czuła, ciut ostrzejsza, lepiej doprawiona. 
Mamy tu kontrast w kaszy i cukinii. Jak nie doprawicie porządniej, danie będzie mdłe i nie zachwyci.
Po ok. 15 - 20 minutach dodajemy koncentrat. Podsmażamy jeszcze kilka minut.
Na samym końcu mieszamy mielone z kaszą (nie wrzuciłam całej, zostało mi trochę jaglanki na śniadanie ;)

2 cukinie - myjemy porządnie i kroimy wzdłuż w cienkie plastry. 
Nakładamy na nie farsz i zwijamy. 

słonecznik
ser tarty - dałam Mozarellę

Zawijańce układamy w żaroodpornym naczyniu, posypujemy słonecznikiem i mozarellą.
Zapiekamy przez ok. 20 minut w temperaturze 180 stopni. 

Smacznego! 


www.kuchniasmakow.blogspot.com


www.kuchniasmakow.blogspot.com

poniedziałek, 8 czerwca 2015

Sałatka z kurczakiem i brzoskwiniami

Kochani,

tą sałatkę można zaliczyć do tych z linii "Fit- Finesse", którą wymyśliłam, aby łatwiej było szukać osobom zainteresowanym przepisów na dania nie aż tak (!) kaloryczne ;)

Rewelacyjna sałatka, którą możecie serwować na imprezach, biesiadach, spotkaniach grillowych;)
Idealna na kolację, do obiadu.... u mnie na pewno zawita na stole już w najbliższym czasie :)

Sałatka z kurczakiem

www.kuchniasmakow.blogspot.com


Składniki:

pierś z kurczaka
2 - 3 brzoskwinie z puszki
mieszanka sałat
ogórek
pomidor 
papryka

Pierś z kurczaka obsmażyć w przyprawach i ziołach, pozostawić do ostygnięcia.
Jak ostygnie, pokroić w paseczki. Pokroić też brzoskwinie.
Na półmisku ułożyć mieszankę sałat, pomidora, paprykę i ogórka.
Na wierzch ułożyć kurczaka, naprzemiennie z brzoskwinią.
Całość polać sosem.

Sos

2 łyżki musztardy francuskiej wymieszać z 2 łyżkami miodu

www.kuchniasmakow.blogspot.com
Smacznego! 

Przygotowanie, przepis i zdjęcia: Aga :)

niedziela, 31 marca 2013

Muffinki z serem

Dziś kolejny przepis na babeczki:)

Pamiętacie, jak rodzice mówili Wam, gdy byliście mali i zarywaliście boki ze śmiechu, że to pewnie z powodu sera....
Tym razem proponuję Wam radosne babeczki serowe, które w smaku delikatnie przypominają drożdżówki z serem, z tą różnicą, iż są bardziej lekkie i mięciutkie:)
Nadzienie serowe zdecydowanie nadaje muffinkom wyrazistości i śmiało możecie dodać więcej sera.
Będą jeszcze lepsze!:)

Składniki:
kuchniasmakow.blogspot.com
fot. Izabela Magdalena
2,5 szklanki mąki pszennej
1/2 szklanki cukru
szczypta soli
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka cukru waniliowego
100 gram masła
1 szklanka mleka
2 jajka

250 gram twarogu
1 żółtko
cukier waniliowy

Wykonanie:
Mąkę, cukier, sól, proszek do pieczenia, cukier waniliowy wymieszać.
Masło rozpuścić i ostudzić. Mleko ubić trzepaczką z jajkami. Dodać ostudzone masło.
Składniki suche wymieszać z mokrymi.
Twarożek, żółtko i cukier waniliowy zmiksować blenderem na gładką masę.
Do papilotek wkładać na przemian łyżkę ciasta i łyżkę sera.
Piec w 200 stopniach ok. 25 minut.

Smacznego!

kuchniasmakow.blogspot.com
fot. Izabela Magdalena



kuchniasmakow.blogspot.com
fot. Izabela Magdalena

sobota, 30 marca 2013

Muffinki z marcepanem i migdałami

Witajcie w ten jakże piękny Świątecznie - Wiosenny Dzień:)

Jadąc dziś po Wielkopolsce rozmyślałam o kilku obrzędach wielkanocnych, które z upodobaniem kultywowali moi dziadkowie.  

Zaczynało się w Wielki Czwartek od zająca.
W Wielką Środę każdy z nas szykował koszyczek dla zajączka, w którym układaliśmy pisanki, kolorowanki, malowanki i prezenty dla zajączka. Nie tylko my byliśmy obdarowywani, ale i zając otrzymywał od nas kilka prezentów. Taka wspólna radość z obdarowywania się:)
www.mobini.pl


W Wielki Piątek dziadkowie moi mieli w zwyczaju kultywować tzw. "Boże Rany".

"Powszechne jest w Wielkopolsce smaganie rózgami w Wielki Piątek. Są to znów ślady magii związanej z wiarą w czarodziejską siłę drzewka. Przy uderzeniu mówi się: Wstawajcie barany na boże rany. I tu Kościół dodał swoją interpretację, wyjaśniając, że dzieje się to na pamiątkę biczowania Jezusa. Warto wiedzieć, że chłosta obrzędowa nie była dawniej związana z jednym dniem, lecz ciągnęła się przez cały okres obrzędów wiosennych. [...] wśród ludu głęboko musi być do dziś jeszcze zakorzeniona wiara w magiczną moc żywego drzewka czy gałązki zerwanej w chwili, gdy przyroda budzi się na nowo do życia"

[Zwyczaje i obrzędy doroczne  w: Kultura Ludowa Wielkopolski, pod red. Józefa Burszty, Poznań 1967, s. 57]

A w Wielką Sobotę po dziś dzień kultywuje się tradycję związaną ze Święconką.
Najczęściej święci się jajka, chleb, kiełbasę, ciasto, babkę, placek, masło, a czasem nawet wódkę.
Symbolicznym elementem staje się tu jajko. Wiąże się z nim odwieczna niemal wiara, iż człowiek, który je spożywa, przyjmuje jakby na siebie jego skondensowaną energię życiową, te twórcze   
i nieprzeniknione siły, które powodują, że z jajka wykluwa się pisklę, że z pozornie martwej skorupy wychodzi coś żywego.
www.wiadomosci24.pl


A jakie Wy kultywujecie zwyczaje i obrzędy Wielkanocne? Piszcie!:)

W Kuchni Smaków postanowiłam wypróbować dziś następne przepisy na muffinki:)

Tym razem z marcepanem i płatkami migdałów. Wyszły naprawdę pyszne! Mięciutkie i pachnące!
Takie babeczki to doskonały pomysł, gdy wpadną do Was znajomi, a nie macie nic słodkiego pod ręką.
Ich przygotowanie trwa od 5 do 10 minut, a pieczenie ok. 20 - 30 minut!
A ileż przy tym radości, którą można dzielić się z najbliższymi:)

Przepis poniżej:

kuchniasmakow.blogspot.com
fot. Izabela Magdalena
Składniki:

200 g masy marcepanowej
260 g mąki pszennej
1 łyżka proszku do pieczenia
szczypta soli
115 g drobnego cukru
2 średnie jajka
200 ml mleka
100 g roztopionego masła
kilka kropel aromatu migdałowego
płatki migdałów

Przygotowanie:

Masę marcepanową zetrzeć na tarce o grubych oczkach.
Mąkę, proszek do pieczenia, sól, cukier wymieszać w jednym naczyniu.
Do drugiego naczynia wlać mleko i jajka. Roztrzepać. Masło rozpuścić, ostudzić.
Wlać do naczynia z mlekiem i jajkami. Wymieszać.
Marcepan wymieszać w naczyniu z suchymi składnikami. Dolać składniki z drugiego naczynia. Wymieszać.
Dosypać płatki migdałów. Ciasto nakładać w papilotki na 3/4 wysokości.
Piec w 200 stopniach przez ok. 20 minut (aż babeczki pięknie się zarumienią).

Smacznego!:)

kuchniasmakow.blogspot.com
fot. Izabela Magdalena

kuchniasmakow.blogspot.com
fot. Izabela Magdalena

kuchniasmakow.blogspot.com
fot. Izabela Magdalena





piątek, 29 marca 2013

Muffinki z czekoladą

Sezon na Muffinki czas zacząć!:)

Od dawna noszę się z zamiarem wypróbowania nagromadzonych przepisów na te urocze babeczki.
Ich wykonanie jest proste, czas pieczenia krótki, a efekt taki, że znikają bardzo szybko;)

Dziś prezentuję Wam przepis na muffinki najprostsze w kolorystyce.
Zwykłe - nie-zwykłe, bo z kawałeczkami gorzkiej czekolady, która wdzięcznie rozpływa się w ustach, pieszcząc podniebienie.
Chrupiące z zewnątrz. Miękkie i puszyste w środku. Po prostu niebiańskie. 
Kochani....czas na chwilkę zapomnienia:)

Przepis:
kuchniasmakow.blogspot.com
fot. Izabela Magdalena

2 szklanki mąki
2/3 szklanki cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 szklanka mleka
100 g masła
jajko
czekolada (dałam gorzką)

Wykonanie:

Masło rozpuścić  i pozostawić do ostygnięcia. W jednej misce wymieszać mąkę, cukier i proszek do pieczenia. W drugiej misce roztrzepać jajko z mlekiem, dodać ostudzone masło. Suche składniki połączyć z mokrymi i delikatnie wymieszać. Dodać posiekaną w kawałeczki czekoladę, Papilotki napełnić masą do 2/3 wysokości. Piec ok. 20 minut w temperaturze 200stopni (do suchego patyczka).

Smacznego:)

kuchniasmakow.blogspot.com
fot. Izabela Magdalena

kuchniasmakow.blogspot.com
fot. Izabela Magdalena

kuchniasmakow.blogspot.com
fot. Izabela Magdalena




niedziela, 20 stycznia 2013

Kuszące Ptasie Mleczko



Jest tak lekkie, tak puszyste, tak kuszące….
Doskonałe na gorące letnie dni, na popołudniowy deser wiosenną porą, na jesienne smutki….
Wyborne w zimowe dni, kiedy płatki śniegu opadają bezszelestnie na ziemię, tworząc puchową pierzynkę, pod którą chowa się natura.

Najmilej wspominam chwile, kiedy będąc małą dziewczynką, stałam przy stole i obserwowałam, jak moja mama ubijała piankę. A wiecie co było wtedy najlepsze?
Zlizywanie jej z upaćkanych paluchów! Pychota! Hihihi…
Spróbujcie sami!
Dajcie się skusić na tą dobroć. Pozwólcie sobie na chwilkę zapomnienia.
Takie chwile kryją w sobie Tajemnice.
Udajcie się za mną do Kuchni Smaków…..

Ptasie Mleczko

Możecie przygotować je w wersji z biszkoptem lub bez.
W Kuchni Smaków zazwyczaj przygotowujemy ją na dużej blaszce, w wersji dwuwarstwowej. I na taką opcję podaję Wam składniki. Jeśli ktoś z Was będzie robił ptasie mleczko w tortownicy, niech podzieli po prostu potrzebne produkty na pół :)

Biszkopt

5 jajek
5 łyżek cukru
4 łyżki mąki pszennej
1 łyżka mąki ziemniaczanej, kartoflanką zwanej
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Jajka ubić z cukrem. Mąki z proszkiem wymieszać. Dodać do ubitych jajek. Wymieszać.
Masę wylać na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.
Piec w temperaturze 180 st. Ok. 40 min.

Ptasiowa masa

2 x śmietana 30% (po 500 ml)
3 galaretki owocowe
500 g serka homogenizowanego

Galaretki rozpuścić w 1 i ¼ szklanki wrzątku. Ostudzić, ale nie dopuścić do jej stęgnięcia.
Śmietanę ubić na sztywno. Ubijając, dodawać stopniowo serek homogenizowany, na końcu powoli wlewać letnią galaretkę. Wszystko razem ubić mikserem. Wylać na upieczony i schłodzony biszkopt. Odstawić w na 1-2 godziny w chłodne miejsce.
Wierzch ptasiego mleczka możecie posypać: kawą, kakao, startą czekoladą.

Możecie też zrobić wersję bez biszkoptu. Wówczas na spód salaterki wyłóżcie owoce i zalejcie je masą ptasiową :)
fot. Izabela Magdalena

fot. Izabela Magdalena

fot. Izabela Magdalena

fot. Izabela Magdalena

Smacznego!

wtorek, 1 stycznia 2013

Rafaello



Witam Was w Roku 2013!:)

Wkroczyliśmy w ten Rok krokiem lekkim niczym piórko pląsające w powietrzu.
W czerwonej sukience i czerwonych pantofelkach, tańcząc walca. Raz-dwa-trzy….raz-dwa-trzy. Piękna melodia. Piękna Ona. Piękny On.
Uśmiechnięci, z błyskiem w oku, zapatrzeni, zasłuchani. Sunęli po balowej sali w poświacie Księżyca. 
W idyllicznej atmosferze, na balu pełnym znakomitych Osobowości.
Aż nagle wybiła Ta godzina!
Na salę wkroczyło dwóch kelnerów z dumnie uniesionymi głowami. Ubrani byli na biało. Śnieżnobiałe rękawy i kołnierzyki przetykały złotowłose nitki.
Na salę wniesiono srebrną paterę, na brzegach której połyskiwało światło świec. A na jej środku piętrzyły się małe białe kuleczki otoczone drobinkami wiórek kokosowych….
Ach, co to był za bal…….

Życzę Wam, abyście w tym Nowym Roku stąpali krokiem lekkim, acz pewnym.
Żeby był dobry, dla Was najlepszy. Żeby spełniły się nie wszystkie, ale chociaż kilka Waszych marzeń, żeby jeszcze kilka pozostało na rok następny i następny….

A w pierwszy dzień Nowego Roku w Kuchni Smaków: Rafaello.
Tu nie potrzeba słów.
fot. Izabela Magdalena
 
Rafaello

Składniki:
 
Biszkopt:

6 jajek
6 łyżek cukru
1 cukier waniliowy
5 łyżek mąki
1 łyżka mąki ziemniaczanej
1 łyżka kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Jajka ubić z cukrem i cukrem waniliowym. Mąki przesiać, wymieszać z proszkiem i kakao.
Do ubitych jajek dodawać stopniowo mąki, cały czas mieszając. Nie ubijać.
Całość wylać na blaszkę. Piec w temperaturze 180 stopni ok. 40 minut. Zostawić do wystygnięcia.

Masa:

½ l śmietany 12%
3 śnieżki
2 białe czekolady
2 paczki wiórek kokosowych
3 śmietan-fixy

1 czekoladę rozpuścić z 2 łyżkami śmietany – ostudzić. Śmietanę ubić ze śnieżkami, wlać rozpuszczoną czekoladę, wsypać 1 ½ paczki wiórek kokosowych – wymieszać. Całość równomiernie rozprowadzić po biszkopcie.

Wierzch:

1 czekoladę zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Wymieszać z wiórkami. Posypać wierzch.

Placek odstawić na kilka godzin w chłodne miejsce.

Smacznego!

fot. Izabela Magdalena

fot. Izabela Magdalena

wtorek, 23 października 2012

Kuchenny Spektakl Bez Tytułu





Ona, Ona i On: razem tworzą trójkąt pełen niespodzianek, zaskakujący, zniewalający, intrygujący.... Bez dodatków się przy tym wszystkim nie obędzie, a więc są i One.

Ona_1: mówią, że kochanego ciała nigdy za wiele;) A więc po kilku latach krążenia wokół Niej, przypatrywania się, rozmyślania, co z Niej będzie, odważyłam się i podeszłam. Ona piękna, nie-za-duża w kubraczku pomarańczowym puściła mi oczko;) Sympatyczna..Uff, nie było tak źle;)


Ona_2: na pierwszy rzut oka niegroźna. Znamy się od wielu lat. Mistrzyni wyciskania łez! Ale otulona ciepłem, rozkleja się i robi słodka...A jak przy tym pachnie....

On: spotkałam Go niedawno. Dzięki pani Hani, co to różne pyszności robi. Dostojny Jegomość... z nazwy. Łamacz kobiecych serc...? Casanowa? Kiedy byłam mała śpiewali czasem o Nim. Nie przykładałam do tego jednak większej wagi. Ale teraz...mimo, że drobniutki i cieniutki jak przecinek, szturmem zdobył me serce i kubki smakowe. Bo pieścić to On umie.

One: dodatki, które są stałą częścią kuchennych spektakli. On - ostry, ona - słona, ona - słodka.

Drodzy Państwo,
mam zaszczyt przedstawić bohaterów dzisiejszego spektaklu, który odbył się i odbywał będzie
w najbliższym czasie, wzbudzając we mnie emocje niesamowicie pozytywne!
Mówią, że po burzy świeci słońce. A więc i spektakl od wyciskania łez się zaczyna, ale kończy się miną rozanielenia i rozkoszy nieziemskich.

Ona_1: Pani Dynia: obrana ze skórki, bez pestek, pokrojona w kawałeczki.
Ona_2: Cebula:) Najlepiej kilka, obrać i pokroić w kawałeczki.
Do Pani Cebuli w czasie kucharzenia doszedł Pan Czosnek, równie pokawałkowany. Jednak Pani Cebulowa reprezentowała większość!
On: Rozmaryn o zniewalającym zapachu.

One: sól, pieprz, śmietana 18%.

Akt 1: pokrojoną Cebulę wrzucamy na rozgrzany olej, dochodzi Pan Czosnek, któremu niestety nie udaje się przebić zapachem Pani Cebuli. Cebula szkli się...i słodsza coraz bardziej robi...mięknie;)

Akt 2: Do Pani Cebuli dorzucamy pokawałkowaną Dynię. I razem do miękkości dusimy. Czas trwania aktu ok: 20 min. Dodajemy soli, pieprzu. Dusimy.

Akt 3: W Czarodziejskim Kotle dochodzi do apogeum smaków: Wkracza Pan Rozmaryn - szczyptą wrzucony konkretnie.

Akt 4: Dolana zostaje Pani Śmietana.

Akt 5: Wymieszały się składniki.

I tak oto po minutach 30 powstało pyszne jesienne danie dyniowe:) Kto nie ma rozmarynu, może spróbować z tymiankiem. Można też połączyć obydwie przyprawy. Świetne do makaronu lub naleśników.

Smacznego!

środa, 17 października 2012

Kolorowy Kociołek


Kolacja we Dwoje? A może obiad dla Rodziców/Teściów/ Rodziny? Szukacie Czegoś, co będzie pieścić podniebienia, będzie koniecznie z mięsem, a zarazem danie będzie tak lekkie, że doda Wam skrzydeł?
Kochani!
Przedstawiam Wam potrawę, która podbiła serca i podniebienia moich niemieckich znajomych, i jak tylko    u nich jestem, zostawiam kilka porcji w zamrażarce :) Obowiązkowo!
Danie to można podawać w wielu kombinacjach: z ziemniakami, kaszą w różnych postaciach, z ryżem, naleśnikami, racuchami…. Możliwości jest wiele, a potrawka zawsze pyszna! I do tego jakże prosta!

Potrzebne składniki:
- 2 piersi z kurczaka
- 2 papryki czerwone
- 400 g pieczarek
- cebule (żeby się nie zapłakać nad ich rozpracowywaniem, polecam obrać cebule najpierw, po czym        na kilka minut włożyć do lodówki lub pod bieżącą wodę :) Wypróbowane – działa!)
- ketchup łagodny ze słoiczka
- zielona pietruszka
- szczyptę vegety (wiem, wiem, że niezdrowa, ale używa jej się naprawdę mało)

Rozpracować poszczególne składniki:
Piersi – w kosteczkę kroimy, jak i czerwone papryki. Pieczarki w plasterki, no i cebula z lodówki wyciągniona, lecz w potrawce niezastąpiona. W kostkę.
Pokrojonego kurczaczka na gorący olej do garnka wrzucić, vegety szczyptę dodać i do białości smażyć bądź gotować. (Oleju dużo nie potrzeba, gdyż mięso sok puści).
Dodać cebulę, po kilku minutach paprykę, po następnych kilku minutach pieczarki. Całość dusić na średnim ogniu ok. 20 – 30 minut, od czasu do czasu mieszając i potrawce pozytywne myśli przesyłając!                Tym bardziej, kiedy jej celem jest podbicie serca Lubego – bez pozytywnych wibracji - nic z tego! ;)
Na końcu wlewamy słoiczek ketchupu. Koronujemy danie drobno pokrojoną pietruszką zieloną. Można też danie lekko zabielić, mąką z wodą bądź też śmietanką jej smak wysubtelnić. Gotowe!