piątek, 7 stycznia 2022

Galette Des Rois (Ciasto Trzech Króli)

Witajcie w Nowym Roku!

Nowym i pełnym wyzwań, na które już teraz ogromnie się cieszę! :)

Czy znacie to uczucie, kiedy podczas czytania książki natrafiacie na informację, której prawdziwość koniecznie musicie sprawdzić w internecie? 

I tak było na początku tej historii. Zaczytana w powieści Bogny Ziembickiej "Różany" natrafiłam na nazwę francuskiej manufaktury czekolady Bernachon, o której wspomniała jedna z bohaterek. Nie byłabym sobą, gdybym nie sprawdziła tego miejsca. Istnieje! 

Poszukałam też na Instagramie. Jest! Zaobserwowałam, odpaliłam rolki - a tam Galette Des Rois - Ciasto Trzech Króli w trakcie przygotowań!

Zaciekawiona - szukam dalszych informacji. Okazuje się, że jest to ciasto pieczone z okazji święta Trzech Króli. Tradycją było ukrycie w cieście ziarna bobu (fève). Osoba, która znajdzie w swoim kawałku ziarno staje się królem lub królową. 

Etap dalszy poszukiwań związany był stricte z wykonaniem samego ciasta. 

Po przeczesaniu internetu, obejrzeniu kilku filmików na youtube i przejrzeniu kilku przepisów - skleciłam podstawowe składniki i dobrałam proporcje. Oczywiście biłam się wcześniej z myślami, ciasto francuskie własnej roboty czy gotowe, a może jednak ciasto drożdżowe. 

Wygrała tym razem opcja najszybsza - ciasto francuskie gotowe.

Po upieczeniu pojawili się i goście. Ot tak! 

Francuska tradycja towarzyskiego spotkania i dzielenia się ciastem została nieświadomie przez nas podtrzymana ;)

Ps. A powieść "Różany" Bogny Ziembickiej fanom pięknych opisów natury, urokliwych dworków, Krakowa i postaci kobiecych w literaturze gorąco polecam! 


 

www.kuchniasmakow.blogspot.com


Składniki:

2 opakowania ciasta francuskiego

150 g miękkiego masła

200 gram mielonych migdałów

150 gram cukru

3 jajka + 1 jajko do posmarowania

1 łyżka ekstraktu z wanilii

2 kieliszki rumu

1 migdał

opcjonalnie: skórka ze startej pomarańczy

 

Przygotowanie:

1. Blaty ciasta francuskiego wyjmujemy z lodówki, wycinamy dwa okręgi - u mnie o średnicy 26 cm. 

Wkładamy je z powrotem do lodówki. 

2. Masło wkładamy do miski i ubijamy mikserem na najniższych obrotach. 

3. Do masła dodajemy cukier. Ucieramy. 

4. Cały czas miksując dodajemy po jednym jajku. Po każdym jajku masę miksujemy aż do połączenia składników.

5. Do masy dodajemy zmielone migdały, ekstrakt z wanilii i rum. Mieszamy szpatułką do połączenia składników. (Tu opcjonalnie można dodać startą skórkę pomarańczy).

6. Blachę wykładamy papierem do pieczenia. Z lodówki wyjmujemy okręgi z ciasta francuskiego. 

Na środek pierwszego blatu wykładamy nadzienie i migdał. 

Zostawiamy ok. 3 cm odstępu od krawędzi, którą moczymy delikatnie wodą, aby blaty lepiej się skleiły. Całość przykrywamy drugim blatem, łączymy brzegi. Delikatnie je nacinamy.

7. Ciasto smarujemy rozbełtanym jajkiem. Wkładamy na 30 minut do lodówki. 

Po 30 minutach wyciągamy ciasto i nożem delikatnie wycinamy wzór. 

Na środku ciasta i dowolnie w różnych jego miejscach robimy nacięcia, żeby powietrze podczas pieczenia mogło wyparować. 

Wierzch ponownie smarujemy jajkiem. 

8. Ciasto pieczemy ok. 30 minut w 180 stopniach (piekarnik: opcja góra - dół)


Smacznego!

wtorek, 3 sierpnia 2021

Tarta z malinami i mascarpone


Dawno mnie tu nie było. 

Jednak zaglądam tu czasem, kiedy korzystam ze starych przepisów. 

Ten blog jest dla mnie "mobilnym przepiśnikiem". 

Ratuje w dramatycznych momentach, kiedy z czeluści pamięci próbuję wydobyć proporcje ziół do sosu pomidorowego lub warstwy z których składa się Pani Walewska. 

Podmuch świeżości i szczypta inspiracji towarzyszą mi w te wakacje. 

A także garść radości i całe litry uśmiechu. Bo gotowanie dla znajomych, przyjaciół i rodziny to najlepsze, co może być :)

Pięknego dnia Wam życzę! 

Iz.



www.kuchniasmakow.blogspot.com

 

Składniki:

Kruche ciasto 

2 szklanki mąki

200 gram masła

1/2 szklanki cukru

1 jajko

szczypta soli

 

Masa kremowa 

250 gram mascarpone

250 gram mleka słodzonego skondensowanego (ok. 3/4 puszki)

2 jajka


Maliny (najlepiej świeże - mogą być też borówki, jeżyny, truskawki lub mix tych owoców)


Sposób przygotowania:

Masło, jajko, cukier, mąkę i sól - zagnieść. 

Okrągłą blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia. 

Ciasto wyłożyć na blaszkę, oblepić też boki blaszki.

Ciasto wstawić do lodówki na ok. 1 h. 

Piekarnik nastawić na 180 stopni. 

 

Etap I pieczenia:

Na 15 minut wkładamy ciasto do piekarnika. 

Ciasto wyłożyć folią aluminiową, a na nią wysypać fasolę. 

Fasola sprawi, że ciasto nam się nie uniesie do góry. 

Etap II pieczenia:

Zdjąć folię z fasolą - ciasto dalej piec 15 minut. 

W tym czasie ubijamy mascarpone z jajkami i mlekiem skondensowanym. 

Po 15 minutach wlewamy na gorące ciasto naszą masę kremową. 

Pieczemy dalej 15 - 25 minut. 

Uwaga! Masa jest rzadka. jednak przez ostatnie 10 minut możecie podkręcić piekarnik nawet do 200 stopni. Na powierzchni kremu zrobi się złota skorupka.

Po wyjęciu ciasta - jeszcze na ciepłą masę układamy maliny. 


Smacznego!


czwartek, 19 listopada 2020

Kurczak z ryżem po jemeńsku (Kabsa)

 Kurczak z ryżem po jemeńsku (Kabsa)

 

www.kuchniasmakow.blogspot.com

Smak tej potrawy chodził za mną dobre kilka lat. Chodził cierpliwie, wytrwale drażnił kubki smakowe. Nie odpuszczał. I dobrze. Moi znajomi z Jemenu i Jordanii wiedzieli, jak zaszczepić we mnie miłość do arabskiej kuchni ;) Codziennie po powrocie z uczelni zapachy gotowanych potraw unosiły się w kuchni akademikowej. Codziennie wieczorami zbieraliśmy się w niej. Codziennie były inne historie. Dania polskie przeplatały się z arabskimi, niemieckimi i chińskimi. Opowieści snute do nocy. Czasem barwne, czasem śmieszne, czasem smutne. I nie miało znaczenia to, jaki kto miał kolor skóry, jakiego był wyznania, jakim mówił językiem. Jedzenie i jego przygotowywanie posiada tą magiczną moc, że ludzie zawsze znajdą wspólny język. Kuchnia łączy ludzi. A wraz ze snutymi opowieściami, snuje się nić przyjaźni.

Kabsa - bo takie miano noszą potrawy z ryżu - pochodzi z Arabii Saudyjskiej. Mieszkańcy wielu krajów położonych nad Zatoką Perską uważają je za danie narodowe. 

Potrawa składa się z mięsa, warzyw, ryżu i mieszanki przypraw. I to właśnie przyprawy odgrywają dużą rolę w smaku, jaki uzyskamy w efekcie końcowym gotowania.

Nazwa kabsa pochodzi od arabskiego słowa kabasa i oznacza dosłownie "naciskać", co odzwierciedla się w technice używanej podczas gotowania, gdzie wszystkie składniki są gotowane lub tłoczą się i ściskają w jednym garnku.

 

( arabisch : كبس Kabsa - https://de.qaz.wiki/wiki/Kabsa
( arabisch : كبس Kabsa - https://de.qaz.wiki/wiki/Kabsa

Składniki:

8 udek z kurczaka 

kieliszek octu 5%

olej 

2 cebule

2 papryki czerwone

6 ząbków czosnku

zielona pietruszka

3 szklanki ryżu basmanti

wrzątek

Mieszanka przypraw do panierki

1 łyżeczka soli

1 łyżeczka czarnego pieprzu

1 łyżeczka kminu rzymskiego

3/4 łyżeczki czerwonej słodkiej papryki

1/4 łyżeczki czerwonej ostrej papryki

1/2 łyżeczki kurkumy

1 łyżeczka oregano

szczypta kminku zmielonego 


Wykonanie:

1. Przyprawy do panierki mieszamy.

2. Udka wkładamy do miseczki. Polewamy octem. Posypujemy, wręcz obtaczamy je przyprawami. 

Wkładamy na godzinę lub dłużej do lodówki. Można je zapanierować poprzedniego dnia wieczorem. 

3. Cebulę, papryki, czosnek i pomidory obieramy i kroimy w kostkę. 

Natkę pietruszki siekamy. 

4. Ryż płuczemy w zimnej wodzie. Odcedzamy i czeka na sitku.  

5. Bierzemy duży garnek, w którym będziemy wszystko po kolei smażyć. 

6. W garnku (lub na dużej patelni) rozgrzewamy olej. Na rozgrzany olej wrzucamy udka z kurczaka. Obsmażamy z dwóch stron, aby się zarumieniły. 

7. Gdy mięso się zarumieni - wykładamy udka na talerz. 

8. Na tym samym oleju - można ciut jeszcze oleju dolać - smażymy:

- cebulę (2-4 minut), 

- do cebuli dorzucamy papryki (smażymy 1-2 minuty), 

- do papryk dodajemy czosnek (smażymy 1-2 minuty), 

- do całości dodajemy pomidory - smażymy wszystko razem ( ok. 5 minut).

 9. Na warzywa wykładamy ponownie udka z kurczaka.

Zalewamy wrzątkiem do połowy wysokości mięsa. Posypujemy zieloną pietruszką. 

Gotujemy pod przykryciem na średnim ogniu ok. 15-20 minut. 

10. Umyty i odcedzony ryż wsypujemy do garnka. Posypujemy 1 łyżeczką soli. 

Zalewamy wrzątkiem tak, aby ryż był delikatnie pod wodą ( w razie potrzeby wody zawsze można dolać). 

Gotujemy pod przykryciem na dużym ogniu, aż woda się zagotuje. 

Następnie zmniejszamy ogień i gotujemy ok. 12 -15 minut, aż ryż będzie miękki. 

W trakcie gotowania staramy się nie mieszać składników. 


Smacznego!





niedziela, 22 marca 2020

Drożdżówki z serem

Drożdżowki z serem



kuchniasmakow.blogspot.com
Składniki:

500 gram mąki pszennej
3/4 szklanki mleka
60 gram drożdży
1 jajko całe
2 żółtka
1/2 szklanki cukru
70 gram masła

Nadzienie

500 gram twarogu typu "krówka"
1 jajko
1 cukier waniliowy
70 gram cukru pudru
2 łyżki masła
rodzynki *

Sposób wykonania:

1. Mąkę przesiewamy do dużej miski. 
2. Mleko podgrzewamy, aby było letnie. 
3. Robimy rozczyn z drożdży:
Drożdże mieszamy z 2 łyżkami cukru, tak aby się rozpuściły. 
Do tej masy dodajemy 1/3 szklanki letniego mleka i 2 łyżki mąki. 
Mieszamy dokładnie. 
Przykrywamy ręcznikiem i odstawiamy na 20 minut do wyrośnięcia. 

Po 20 minutach:

1.Jajka i żółtka miksujemy z pozostałym mlekiem. 
2. Do mąki w misce dodajemy: rozczyn, mleko zmiksowane z jajkami, cukier i miękkie masło. 

3. Całość wyrabiamy tak długo, aż składniki się połączą, a ciasto będzie odchodzić od rąk. Opcjonalnie można oprószyć je jeszcze mąką, aby odchodziło od miski.

4. Wyrobione ciasto przykrywamy ręcznikiem i odstawiamy na ok. 1 godzinę 20 minut do wyrośnięcia.

Nadzienie serowe:

Twarożek miksujemy z jajkiem, cukrem waniliowym, cukrem pudrem, masłem. Na końcu można opcjonalnie dodać rodzynki. Wymieszać. 

Co z wyrośniętym ciastem:

1. Ciasto dzielimy na 4 części. Stolnicę oprószamy mąką.
2. Każdą część ugniatamy - formując z niej kulkę. 
3. Każdą kulkę wałkujemy na kształt prostokąta. 
4. Na powierzchnię rozwałkowanego ciasta kładziemy 1/4 masy serowej. 
5. Ciasto składamy wzdłuż dłuższego boku - do połowy, a następnie przykrywamy drugą połową. 
Taki "prostokąt" tniemy na sześć kawałków. 
Każdy kawałek zakręcamy i kładziemy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. 
Poszczególne kawałki kładziemy z odstępem ok. 1 - 2 cm od siebie.
6. Powtarzamy operację z pozostałymi częściami ciasta. 
7. Wierzch drożdżówek smarujemy białkiem. 
8. Pieczemy w 180 stopniach ok 20 min. 
9. Posypujemy cukrem pudrem lub lukrem ( sok z połówki cytryny gotujemy i dodajemy cukier puder). 

Smacznego!


niedziela, 15 marca 2020

Crumble z jabłkami

Crumble z jabłkami

kuchniasmakow.blogspot.com


Prosty deser z jabłkami. 
Na ciepło. 
Z kulką lodów waniliowych i listkiem mięty - rozpływa się w ustach.
W połączeniu z gorącą herbatą miętową ma działanie kojące. 
Balsam dla duszy i zmysłów. 

Składniki:

5-7 jabłek
1 łyżka cukru
pół łyżeczki ekstraktu z wanilii
1 łyżeczka cynamonu

Kruszonka:
200 gram mąki pszennej
130 gram masła
80 gram cukru
1 łyżeczka cukru waniliowego

Sposób wykonania:

1. Jabłka obieramy ze skórki i kroimy w kostkę. 
2. Mąkę, masło, cukier i cukier waniliowy zagniatamy w misce na kruszonkę. 
3. Cukier rozpuszczamy w rondelku na małym ogniu, dodajemy ekstrakt z wanilii i cynamon. 
4. Do karmelu wrzucamy jabłka, podsmażamy 2-4 minuty. 
5. Ceramiczną foremkę smarujemy masłem. Wrzucamy jabłka, następnie posypujemy kruszonką. 
6. Zapiekamy w piekarniku 175 stopni - 40 minut.


Smacznego!



niedziela, 12 sierpnia 2018

Gulasz z belugą (czarną soczewicą)

Beluga ma moc!

Kupiłam ją tylko dlatego, że spodobała mi się nazwa.
I dobrze. Bo gdyby nie nazwa, nigdy nie dowiedziałabym się, jaki smak może mieć gulasz z czarną soczewicą. Mmmm bajeczka :)

Beluga - czarna soczewica, zwana "kawiorem dla ubogich".
Te małe niepozorne ziarenka zawierają bardzo dużo witamin z grupy B,
makro- i mikroelementy: potas, wapń, żelazo, fosfor i sód.
Do listy wartości odżywczych należy dodać dużo białka, mało tłuszczu i niski indeks glikemiczny.

Zalet wiele, ale kompozycja smakowa, jaką beluga stworzyła z warzywami jest .... - tego się nie da opisać. To trzeba zrobić!

Gulasz z belugą

www.kuchniasmakow.blogspot.com


Składniki:

3 łyżki oliwy z oliwek
2 czerwone cebule
3 marchewki
2 pietruszki
1/2 korzenia selera
4 średniej wielkości buraki
4-5 ząbków czosnku
gałązka świeżego tymianku lub szczypta suszonego
1 liść laurowy
2 szklanki czarnej soczewicy Beluga
1 litr bulionu warzywnego
1/2 łyżeczki soli
sól i pieprz do smaku
2-3 łyżki masła
parmezan
świeża natka pietruszki

Wykonanie:

1. Soczewicę namoczyć na noc w wodzie. 
2. Buraki, cebulę i seler pokroić w kostkę. 
3. Marchewkę i pietruszkę pokroić w talarki. 
4. W dużym garnku rozgrzać oliwę z oliwek. Do garnka dodać buraki, cebulę, seler, marchew i pietruszkę.Smażyć ok. 5 minut, aż warzywa lekko zmiękną. 
5. Zmniejszyć ogień, dodać czosnek wyciśnięty przez praskę, odcedzoną czarną soczewicę, tymianek i liść laurowy. Smażyć przez 2 minuty. 
6. Dodać bulion i sól. Doprowadzić do wrzenia. 
Gotujący się gulasz przykryć pokrywką, zmniejszyć ogień i dusić ok. 45 minut. 
7. Doprawić pieprzem i solą. Pogotować ok. 2-5 minut. Sprawdzić, czy warzywa są miękkie. 
8. Na patelni rozpuścić masło, aż delikatnie zbrązowieje. 
9. Gulasz polać zarumienionym masłem, posypać natką pietruszki i startym parmezanem.

www.kuchniasmakow.blogspot.com


Inspiracja i oryginalny przepis: www.kingaparuzel.pl

sobota, 11 sierpnia 2018

Rote Grütze

A jawor był szumiący, ponury i siny,
miał dużo, dużo liści, jak drzewo na sztychu.
– Koszyk miły pleciony był z cienkiej wikliny,
maliny w nim różowe śmiały się po cichu…


[Maria Pawlikowska - Jasnorzewska "Laura i Filon"]


Rote Grütze

www.kuchniasmakow.blogspot.com



tzw. czerwony kisiel z całymi owocami.

Z tym słodkim deserem wiążą się u mnie wspomnienia o jednej z przepięknych Wysp Fryzyjskich - Föhr. Domki kryte strzechą. Zamiast płotów - rzędy wielobarwnych hortensji. Łąki i pola, a na nich pasące się owce i krowy. Wyspa rowerzystów. W drodze do miasteczka portowego Wyk pogoda pokazuje swoje humory. Jeśli macie szczęście dojedziecie bez towarzystwa deszczu, jeśli macie go mniej - deszcz będzie Wam akompaniował przez większość trasy. W formie przeprosin na niebie ukaże się tęcza, a zachodzące słońce stworzy przepiękne tło do soczystej zieleni łąk i tajemniczego granatu nieba.
Nieodłącznym elementem wyspy są plaże. W czasie odpływu można z przewodnikiem przejść przez tzw. watty na drugą wyspę - Amrum. O zachodach słońca wspominać nie trzeba. Rozkosz dla oczu w czystym wydaniu. Do tego szum fal i niczym niezmącony spokój. Kto ma czas i ochotę może wczesnym rankiem udać się - rowerem oczywiście - na zwiedzanie wyspy. Największym bogactwem przyrodniczym wyspy są ptaki. Spotkać tu możecie ostrygojady, bieliki, krwawodzioby, mewy srebrzyste, mewy śmieszki, sieweczkę morską czy czajkę. Szum fal, przestrzeń i ptasie odgłosy sprawiają, że czujemy się częścią natury. Niosą spokój i ukojenie.
Po południu, kiedy wiatr rozwiewa włosy, a przyroda nadal zachwyca, lecz zmęczenie daje się lekko we znaki, koniecznie trzeba odwiedzić jedną z urokliwych kafejek. Na wyspie znajdziecie ich całe mnóstwo. Ukryte między domkami przyciągają zapachami. Spróbujcie jednej z lokalnych mieszanek herbat. Fryzyjska kultura picia herbaty to swoisty ceremoniał. Do tego magicznego napoju podawanego ze śmietaną lub z Kluntje - kostką kandyzowanego cukru - zamówić można Rote Grütze - specjalność kuchni północnoniemieckiej i skandynawskiej.
Kisiel ten, którego bazą są czerwone owoce, podawany jest w wielu wariantach: z lodami, budyniem, ryżem na mleku, jogurtem naturalnym, tartą lub samodzielnie. Zachwyca i smakiem i kolorem.
Magia wsypy sprawia, że chce się na nią wracać. Przyroda nadal zachwyca, a fryzyjskie "Moin, moin" na powitanie, daje nieopisane uczucie szczęścia i bycia cząstką czegoś większego.


Rote Grütze

Składniki:

Owoce do kisielu mogą być świeże lub mrożone. U mnie - prosto z ogrodu. 

600 gram malin
300 gram truskawek
300 gram czerwonej porzeczki
300 gram cukru
2 łyżki soku cytrynowego
1/2 litra soku malinowego lub porzeczkowego
1 łyżka cynamonu
1 łyżeczka cukru waniliowego 
1/4 szklanki wody
2-3 łyżki mąki ziemniaczanej

Wykonanie:

1. Owoce umyć, obrać z szypułek, włożyć do garnka. Polać sokiem malinowym, dodać sok z cytryny, cukier waniliowy, cukier i cynamon. Wszystkie składniki zagotować od czasu do czasu mieszając. 

2. Mąkę ziemniaczaną rozpuścić w wodzie. 

3. Masę owocową gotować od 3 - 5 minut. Odstawić. Dodać rozpuszczoną mąkę ziemniaczaną. Mieszając krótko zagotować. Przelać do miseczki. Pozostawić do ostudzenia. 

Serwować wg upodobań: z jogurtem, budyniem, kaszką, ciastem, lodami. 

www.kuchniasmakow.blogspot.com


www.kuchniasmakow.blogspot.com




niedziela, 21 stycznia 2018

Koktajl bananowo-kakaowy

Wczoraj było słodkie, dziś już przechodzimy do wersji light.

Koktajl, którego przepis znajdziecie poniżej idealnie nadaje się:
  • na śniadanie, 
  • przed treningiem - cel: uzyskanie większego "kopa",
  • po treningu - uzupełnienie energii, 
  • na kolację - jako lekki i pyszny posiłek na zakończenie dnia,
  • na deser - zdrowe składniki zastąpią słodycze. 
Koktajl bananowo - kakaowy

www.kuchniasmakow.blogspot.com

  • 1 banan
  • 1 łyżka kakao
  • 150 ml mleka kokosowego (lub innego tudzież wody)
  • 2 łyżki płatków owsianych
  • 1 łyżka siemienia lnianego 
  • 1 łyżka wiórek kokosowych
Wszystkie składniki zmiksować. 
Gotowe! Smacznego!

sobota, 20 stycznia 2018

Ciasto pomarańczowe

Każdy dom jest inny. Każdy dom ma swój charakterystyczny zapach.
Każdy budynek ma swoją historię. Historię, którą tworzyli i tworzą ludzie w nim mieszkający. Energia każdego domu jest inna.
Także zapachy mogą być różne. Są dobre i złe zapachy. Są zapachy, które przyciągają niczym łuna światła. Są i takie, które odpychają. Sami czasami nie wiemy, dlaczego. I progu w takim domu nie przekroczymy.

Lubię domy, w których są dobre zapachy. Zapach herbaty lub kawy unoszący się w powietrzu. Zapach fasolki po bretońsku - kiedy córka koleżanki uczy się gotować. Zapach rosołu przywołuje w mojej pamięci wspomnienia niedzielnych obiadów w domu mojej babci. Zapach ryżu z curry przypomina mi moich przyjaciół z czasów studiów, kiedy pozwalali mi ukradkiem podglądać i odkrywać tajniki kuchni arabskiej. Charakterystyczny zapach powietrza po deszczu, który wpadał przez otwarte okna do domku na wyspie. Zapach zielonej herbaty i lawendy, który roztaczał się nieustannie w domu przyjaciół.

Zapach pomarańczy zagościł dziś w mojej kuchni. I nie tylko. Smużka tego zapachu przedostała się do każdego pomieszczenia. Niepostrzeżenie cały dom wypełnił zapach pomarańczy.

Ciasto pomarańczowe

www.kuchniasmakow.blogspot.com

Składniki:
  • 200 gram masła
  • 3/4 szklanki cukru
  • 3 jajka
  • 1 pełna szklanka mąki pszennej
  • 3 łyżki skrobi ziemniaczanej
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • starta skórka z 1 pomarańczy
  • 1/2 szklanki świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy
Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia i skrobią.
Masło i cukier zmiksować na gładką masę. 
Dodać jedno jajko - miksować. 
Dodać drugie jajko - miksować.
Dodać trzecie jajko - miksować. 
Dodać skórkę z pomarańczy - miksować. 
Do tak powstałej masy dodawać stopniowo trochę mąki - trochę soku - trochę mąki - trochę soku.
Tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia. 
Ciasto przełożyć do tortownicy. 
Piec ok. 40 minut w temperaturze 170 stopni. 

Po upieczeniu wyjąć z piekarnika, nakryć ściereczką i wystudzić. 

Polewa pomarańczowa:

  • 1 szklanka cukru pudru
  • 3 łyżki wyciśniętego soku z pomarańczy
  • świeżo starta skórka z pomarańczy
 Dodatkowo: wiórki kokosowe

Wszystkie składniki wymieszać w miseczce. 
Polewą polać wystudzone już ciasto. 
Wierzch posypać wiórkami kokosowymi. 


www.kuchniasmakow.blogspot.com

Smacznego!

Kostka kokosowa

Dzisiejszy dzień był bardzo kreatywny. ;)
Nowe przepisy, nowe smaki, nowe odkrycia.
Przy tym wszystkim dużo śmiechu i zabawy.
Bo o to właśnie chodzi. żeby nie marudzić w czasie prac kuchennych, a dobrze się bawić.
Bo marudzenie szkodzi. Nie dość, że niepotrzebnie męczymy nasze struny głosowe, obciążamy siebie niefajną energią, to jeszcze transmitujemy ją w jedzenie.

Kiedy gotowanie lub pieczenie sprawia nam radość, to i smak potraw będzie inny.
Otulony mgiełką radości, miłości i szczęścia. I wszyscy Ci, którzy te smakołyki jedli będą, otrzymają tą miłość i dobrą energię. Tak po prostu. Jedzenie może uzdrawiać. Ja w to wierzę.

Propozycja do popołudniowej kawy - wykwintna w swej prostocie.

Kostka kokosowa

www.kuchniasmakow.blogspot.com


Masa do ciasta: 

  • 250 gram masła
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1 szklanka śmietany 18% (gęsta)
  • 16 g cukru waniliowego

Wszystkie składniki zagotować do rozpuszczenia masła. Odłożyć do wystudzenia. 

  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 żółtka
  • 3 jaja
  • wiórki kokosowe

Mąkę i proszek przesiać. 
Jajka dodać do ostudzonej masy i ubić. 
Dodać mąkę z proszkiem. 
Wymieszać do połączenia się składników. 

Blachę wyłożyć papierem do pieczenia. 
Na blachę wylać ciasto - rozprowadzić równomiernie po blaszce. 
Piec ok. 40 minut w temperaturze 170 stopni. 

Ciasto wystudzić. 

Polewa czekoladowa:

  • 200 gram masła
  • 1,5 szklanki gęstej śmietany 18%
  • 13 łyżek cukru
  • 5-6 łyżek kakao

Wszystkie składniki zagotować do rozpuszczenia masła i uzyskania jednolitej masy. 

Wystudzone ciasto pokroić na małe kwadraty lub prostokąty. 

Nabijać na patyczek do szaszłyków. Otaczać w gorącej lub ciepłej polewie, a następnie w wiórkach wysypanych na miseczce. 

Odkładać na talerz lub na blaszkę wyłożoną folią aluminiową. 

Smacznego!



Surówka z białej rzodkwi i jabłek

Biała rzodkiew - do tej pory bardzo rzadko przeze mnie używana, teraz na stałe zagości w mojej kuchni.
Oczyszcza krew, usuwa toksyny z naszego organizmu, wspomaga układ odpornościowy - zwiera całe mnóstwo witaminy C, wspomaga trawienie. Co więcej - i tu uwaga chłopcy i dziewczęta - ten niepozorny biały korzeń to istny eliksir piękności - dzięki niemu pozbędziecie się suchej cery i trądziku. Jakby tego było mało - rzodkiew niweluje brzydki zapach z ust. Doskonała na pierwszą kolację we dwoje i randki ;)

Oczywiście sprawdzi się jako urozmaicenie dietetycznych (lub i nie;) ) posiłków.

W połączeniu z jabłkiem i porą dodaje życiu lekkiej, acz zdrowej pikanterii ;)


Surówka z białej rzodkwi i jabłka



1 korzeń białej rzodkwi
2 jabłka
kawałek pora
2 łyżki majonezu lub jogurtu greckiego
sól, pieprz
sok z cytryny

Rzodkiew obieramy, trzemy na tarce o grubych oczkach. Podobnie robimy z jabłkiem. 
Por myjemy i kroimy w drobną kosteczkę. 
Wszystkie składniki wrzucamy do jednej miski. 
Skrapiamy cytryną, solimy, pieprzymy i dodajemy majonez lub jogurt. 

Smacznego!


sobota, 14 stycznia 2017

Muffinki z jabłkami

Witajcie,

piszę do Was w momencie, gdy za oknem znów zaczął prószyć śnieg.
Lubię, gdy płatki śniegu delikatnie spadają na parapet tworząc różnorakie wzory, które za chwilę ulegną roztopieniu. Kiedy byłam mała siedziałam w nocy z nosem przyklejonym do szyby i z zachwytem spoglądałam przez okno na prószący śnieg. Światło rzucane przez uliczne lampy sprawiało, że zima wydawała mi się być najbardziej magiczną z pór roku. Zawsze czekałam na nią z pewną dozą niecierpliwości i niepewności.
Lubię śnieg, mimo śliskich ulic i późniejszej chlapy, lubię śnieg.
Zimą śnieg sprawia, że świat wydaje być się jaśniejszy.
Kiedyś pewna starsza kobieta powiedziała mi, że to Anioły strzepują płatki śniegu ze swych skrzydeł. Uwierzyłam jej. I tak w mojej wyobraźni każda zima ma w sobie pierwiastek anielskości.
W taki Anielski Zimowy Dzień wydobyłam resztkę jabłek ze spiżarni.
Miały jeszcze jesienny posmak. Połączone z cynamonem. Wplecione w muffinkowe ciasto.
Upiekły się. I znów kuchnię wypełniły zapachy...

Muffinki z jabłkami

Z przepisu wychodzi ok. 20 szt. muffinek.

www.kuchniasmakow.blogspot.com
Składniki
2 szklanki mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
łyżeczka cynamonu
szczypta soli
szczypta kardamonu
szczypta gałki muszkatołowej

2 szklanki drobno pokrojonych jabłek

2 jajka
3/4 szklanki cukru
1/2 szklanki oleju

Wykonanie
 Jajka ubić z cukrem na gładką masę. Dodać olej, zmiksować na zwolnionych obrotach miksera. 
Mąkę przesiać z proszkiem. Dodać cynamon, sól, kardamon i gałkę.
Wymieszać. 
Do jajek dodać mąkę. 
Wymieszać. 
Do ciasta dodać jabłka. 
Wymieszać. 
Foremki na muffinki wypełnić ciastem do 3/4 wysokości. 
Piec ok. 20-25 minut w temperaturze 190 stopni. 

Smacznego!

niedziela, 18 września 2016

Ryżowy przekładaniec

Kochani, 

postanowiłam poeksperymentować. W życiu nie spodziewałabym się, że użyję do ciasta ryżu preparowanego. Pierwotnie miała wyjść galaretka z bananami i masą śmietankową. 
Ale galaretkę zastąpiły kawałki czekolady i biszkopty, a banany - ryż preparowany.
Skleciłam trzy przepisy, po trochu z każdego i wyszedł ryżowy przekładaniec. 
Ciasto znika szybko ;)
Jest słodko - przykwaskowe - dżem z porzeczek idealnie spełnia swoją rolę. 
A ziarenka ryżu nadają całości smak dzieciństwa. 

Ryżowy przekładaniec 



Biszkopt:

5-6 jajek
6 łyżek kopiastych cukru
1 cukier waniliowy
4 łyżki mąki
1 łyżka mąki ziemniaczanej
1 łyżka kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Jajka ubić z cukrem i cukrem waniliowym. 
Mąki przesiać przez z sitko z kakao i proszkiem do pieczenia. Wymieszać. 
Do ubitych jajek dodawać stopniowo mąki, delikatnie mieszając ciasto. 
Biszkopt wylać na dużą blaszkę. 
Piec w temperaturze 180 stopni/ 40- 45 minut.

Masa śmietankowa 

600 gram śmietany kremówki 30%
2 łyżki cukru pudru
100 gram posiekanej czekolady
4 łyżeczki żelatyny  - żelatynę zalać 1/4 szkl. zimnej wody, po napęcznieniu dodać wrzątek. Rozpuścić. Przestudzić. 

Śmietanę ubić na sztywno. Dodać cukier puder. Przestudzoną żelatynę wlać do śmietany. Powoli mieszać. Dodać czekoladę - wymieszać. 

Masa orzechowa

60 - 70 gram masła
kilka posiekanych orzechów
5 łyżek nutelli
2 łyżki cukru pudru
3 łyżeczki kawy rozpuszczalnej

Masło, orzechy, nutellę, cukier puder zmiksować. 
Kawę rozpuścić w odrobinie gorącej wody. Po wystudzeniu dodać do masy orzechowej - wymieszać.
Można do masy dodać na tym etapie trochę ryżu preparowanego. 

Ponadto:
1 paczka ryżu preparowanego
400 gram dżemu z porzeczki (u mnie była czerwona, może być i czarna) 

Wystudzony biszkopt przecinamy wzdłuż na pół. 
Na pierwszej części rozprowadzamy dżem porzeczkowy. 
Wykładamy na to masę śmietankową.
Przykrywamy drugim biszkoptem. 
Wierzch drugiego biszkoptu smarujemy masę orzechową. 
Wierzch posypujemy ryżem preparowanym. 
Ciasto wkładamy w chłodne miejsce.

Smacznego!

czwartek, 18 sierpnia 2016

Gulasz wołowy z warzywami

Gulasz wołowy z warzywami



500-600 gram wołowiny
5-6 marchewek
kawałek selera
1 pietruszka
2 duże cebule
2 ząbki czosnku
masło lub masło klarowane
olej
mąka do oprószenia mięsa
pieprz, sól, liść laurowy, 3 ziarenka ziela angielskiego
1 szklanka passaty pomidorowej
1 kostka bulionu wołowego


1. Marchewkę, seler i pietruszkę obieramy i trzemy na tarce o grubych oczkach.
2. Cebulę i czosnek kroimy w kostkę. 
3. Mięso kroimy w mniejsze kawałki, oprószamy mąką. 
4. Gotujemy wodę. 1 kostkę bulionu zalewamy gorącą wodą. W szklance. 
5. Marchew, pietruszkę i selera przesmażamy na maśle, na patelni. 
Wrzucamy do garnka, w którym będziemy gotować gulasz. 
6. Cebulę z czosnkiem przesmażamy na patelni, tak aby cebula się zeszkliła. 
Wrzucamy do garnka. 
7. Mięso przesmażamy na tej samej patelni, na oleju, ok. 10-15 minut. 
Można je delikatnie popieprzyć i posolić. 
Wrzucamy do garnka. 
8. Warzywa z mięsem zalewamy bulionem. 
Dodajemy ziarenka ziela angielskiego i listek laurowy. 
Gotujemy na małym ogniu ok. 1 godziny. 
Od czasu do czasu mieszamy.
9. Po godzinie dodajemy passatę pomidorową. 
Gotujemy na małym ogniu do miękkości mięsa (około 1 1/2 godziny).
 Od czasu do czasu mieszamy. 

Gulasz możecie podać z ziemniakami, makaronem, kaszą :)

Smacznego!




niedziela, 14 sierpnia 2016

Tarta bananowo-brzoskwiniowa

Kochani, 

mój faworyt na sierpniowe spotkania w gronie przyjaciół, na wieczorne posiadówy, na każdą domówkę, na imieniny babci, na lepsze i gorsze dni. 
Jej, jaka ona pyszna!!! Delikatna i krucha. Taka, jak tarta być powinna. 
No i te banany w towarzystwie brzoskwiń, opatulone orzechowo-cynamonową pierzynką...mmm
Tą tartę trzeba po prostu zrobić!


Tarta bananowo-brzoskwiniowa



Ciasto:

1 łyżka cukru
1 żółtko
300 gram mąki
150 gram masła

Wszystkie składniki zagnieść na ciasto. Tortownicę wysmarować masłem i wysypać bułką tartą.
2/3 ciasta wyłożyć na tortownicę (o średnicy 24-26 cm). 
1/3 ciasta włożyć do lodówki.
Piekarnik nagrzać do 175 stopni. 

Nadzienie:

2-4 dojrzałe banany
2 brzoskwinie
100 gram zmielonych orzechów włoskich lub laskowych
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka mielonego kardamonu
3 białka

Orzechy wymieszać z cynamonem i kardamonem. 
Banany obrać, pokroić w plastry. Wyłożyć na spód tortownicy. 
Posypać delikatnie bułką tartą. 
Brzoskwinie pokroić w plastry. Wyłożyć na banany. 
Posypać delikatnie bułką tartą. 
Białka ubić na sztywną pianę. Do białek dodać orzechy. 
Delikatnie wymieszać. 
Pianę z białek rozprowadzić na brzoskwiniach. 
1/3 ciasta pokruszyć na białka.

Tartę piec ok. 30 -40 minut w temperaturze 175/180 stopni. 


Smacznego!

Domowa pizza

Domowa pizza, czyli powiew Italii w kuchni
(bez czekania, aż ciasto urośnie)

www.kuchniasmakow.blogspot.com

50 gram drożdży
1 szklanka mleka
300-400 gram mąki
1 łyżka cukru
szczypta soli
olej (do posmarowania blachy)

przecier pomidorowy
ser tarty
pieczarki
szynka
cebula
pomidory
oregano
pieprz
sól

Ciasto:

Do miski wsypać mąkę, cukier, sól. 
Mleko delikatnie podgrzać, wrzucić do niego drożdże. Wymieszać do rozpuszczenia drożdży. 
Mleko z drożdżami wlać do mąki. 
Wyrobić elastyczne ciasto.
W razie potrzeby dodać mąki. 
Blachę posmarować olejem. 
Ciasto rozprowadzić na blaszce. 

Nadzienie:

Wierzch ciasta posmarować przecierem pomidorowym. 
Na to rozsypać tu i ówdzie ser. 
Oregano, pieprz, sól. 
Pieczarki, szynka, papryka, cebula, pomidory.
Oregano. 

Blaszkę włożyć do nagrzanego piekarnika. 
Pizzę piec ok. 40-50 minut w temperaturze 160/180 stopni. 

www.kuchniasmakow.blogspot.com

piątek, 12 sierpnia 2016

Szarlotka

Kochani,

w pochmurny i chłodny dzień, jak ten dzisiejszy, nic nie poprawi nastroju, jak ciepła szarlotka :)
Z kakao lub capuccino. Lub z podwójnym espresso, z delikatną pianką na wierzchu.
Możecie dodać do niej lody waniliowe lub bitą śmietanę.
I nagle ciemne chmury ulegają rozproszeniu, a zza nich wychodzi słońce :)

Szarlotka

www.kuchniasmakow.blogspot.com
www.kuchniasmakow.blogspot.com




















Ciasto:

ok. 400-500 gram mąki
200 gram cukru
2 łyżeczki cukru waniliowego
200 gram masła
3 jajka
1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Masło utrzeć mikserem na gładką masę, dodać cukier, cukier waniliowy i jajka.
Na koniec dodać po trochu mąkę z proszkiem. Zagnieść ciasto.
Podzielić na 2/3 i 1/3. Mniejszą część ciasta włożyć do lodówki.

Nadzienie:

1 kg jabłek
cukier waniliowy
3 łyżeczki cynamonu
trochę bułki tartej
* dżem morelowy lub brzoskwiniowy (opcjonalnie)

Jabłka umyć, obrać ze skórki, wydrążyć nasienie i zetrzeć na tarce o grubych oczkach.
Do jabłek dodać cynamon, cukier waniliowy i trochę bułki tartej. Można dodać 2-3 łyżki dżemu brzoskwiniowego. Wymieszać.

Ponadto:

2-3 łyżki cukru pudru do posypania

Blaszkę średniej wielkości lub tortownicę wysmarować masłem, wysypać bułką tartą.
Na spód rozłożyć 2/3 ciasta. Nakłuć tu i ówdzie widelcem.
Na ciasto położyć nadzienie.
1/3 ciasta wyjąć z lodówki. I pokruszyć na wierzch.
Można tą wierzchnią część ciasta rozwałkować i poprzecinać w paski.
Lub zrolować i poukładać wałeczki ;)

Ciasto włożyć do uprzednio nagrzanego piekarnika.
Piec w temperaturze 180 stopni ok. 1 godziny.

Smacznego!

czwartek, 11 sierpnia 2016

Domowa spiżarnia - Słodko-kwaśna sałatka z cukinii

Kochani,

robimy zapasy na zimę z tego, co aktualnie rośnie w ogródku.
Do słoików wrzucamy okruchy szczęścia, garście miłości, wakacyjne wspomnienia, podmuchy ciepłego wiatru i kilka kropel letniego deszczu. Dodajemy proszek w kolorze tęczy, szczelnie zakręcamy. Otwieramy tylko wtedy, gdy nas zimowa chandra dopadnie.
Wtedy taki przetwór z domowej spiżarni wzięty, podnosi nas na duchu, dodaje otuchy, i każe bezzwłocznie nakierować myśli na bardziej pozytywne tory.

U nas z domieszką powyższych składników zrobiłyśmy sałatkę z cukinii.
Kolorowa - bo z papryką.
Żółta - bo z kurkumą.
Słodka - bo z cukrem.
Ostra - bo z cebulą.

Jednym słowem: będzie, co wspominać w zimowe dni :)

Słodko - kwaśna sałatka z cukinii
(z jednej porcji wychodzi ok. 5-6 słoików 700 gram)

www.kuchniasmakow.blogspot.com


3 kg cukinii - pokroić w grubsze plastry
4 kolorowe papryki - wyciąć gniazdo nasienne i pokroić w paski średniej długości
4 cebule - obrać i pokroić w średniej długości paski
4 łyżki soli

Powyższe składniki wymieszać i pozostawić w misce ok. 3 godziny.

Po upływie 3 godzin, wyciągamy garnek i wlewamy/ wsypujemy do niego, co następuje:

3/4 litra octu - 5% 
(Może być ocet winny. Ocet spirytusowy 10% musicie koniecznie rozcieńczyć, tak aby później Wasza cukinia była jadalna)
2 szklanki cukru
50 gram ziarenek gorczycy
1/4 łyżeczki całych goździków
1 łyżeczka kurkumy

Wszystkie składniki zagotować. Do gotującej się zaprawy dodać odcedzoną lekko cukinię. 
Całość przegotować. Gorące słoiki napełnić sałatką. Dobrze zakręcić, postawić do górny dnem. 
Przechowywać w chłodnym miejscu.

(Osobiście gotuję słoiki, kiedy wystygną ok. 2-3 minuty od zagotowania. Wtedy mam pewność, że będą trzymać i się nie zepsują. )

www.kuchniasmakow.blogspot.com
Smacznego!

wtorek, 9 sierpnia 2016

Babka waniliowo-czekoladowa

Dzisiaj jest właśnie TEN dzień - najlepszy z możliwych!

I mimo, że uziemiło mnie na kilka dobrych tygodni, zamierzam wykorzystać TEN właśnie dzień najlepiej, jak potrafię :)
Kiedy pędzimy przez życie z prędkością huraganu i nie słuchamy swego ciała i znaków, jakie nam wysyła, wówczas Wszechświat potrafi tak zadziałać, że nas przystopuje.
Ostatnie doświadczenia pokazały mi, że trzeba się wsłuchiwać w ciało, w sygnały, które nam wysyła.
Jeśli trzy i więcej razy słyszycie słowo: odpocznij, zwolnij, przyhamuj. Zróbcie to.
To znak, że Wasze ciało potrzebuje czasu na odpoczynek.
We współczesnym świecie, kiedy dostajemy codziennie tysiące bodźców do przetworzenia, miliony informacji i niezliczone wiadomości, trudno znaleźć czas na relaks.
Jednak równowaga między pracą a odprężeniem jest ważna!
Żeby działać tak sprawnie, jak do tej pory, nasz organizm potrzebuje chwili wytchnienia.
Wypocznijcie, zregenerujcie swe siły i znajdźcie czas na zabawę, na książkę, na długi spacer po leśnych ścieżkach. Wsłuchajcie się w swoje ciało i dajcie mu odpocząć.
A czas, jakim są wakacje, jest wręcz do tego idealny!

Ja w ramach "przymusowego" odpoczynku zrobiłam dziś dwie babki waniliowo-czekoladowe ;)


Babki waniliowo-czekoladowe

www.kuchniasmakow.blogspot.com



Składniki:

2 szklanki mąki pszennej
1 i 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
225 gram masła
1 szklanka cukru
4 jaja
kilka kropel ekstraktu z wanilii
pół szklanki mleka 
130 gram gorzkiej czekolady

Wykonanie:

Mąkę i proszek przesiać przez sitko do miski. Dodać sól. Wymieszać. 
Masło z cukrem utrzeć na puszystą masę. Po kolei dodawać żółtka, za każdym razem miksując. 
Dodać kilka kropel ekstraktu waniliowego - zmiksować. 

Do masy maślanej dodawać naprzemian trochę mąki z proszkiem, trochę mleka, trochę mąki, trochę mleka. Całość mieszać łyżką do powstania jednolitej masy (ja zazwyczaj mieszam wszystko ubijaczką do jajek - wszystkie składniki świetnie się wtedy łączą).

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Ostudzić. 

Foremki do babek (2 małe lub jedną długą) wysmarować masłem i wysypać mąką lub bułką tartą. 

Czekoladę połączyć z częścią masy maślanej. Wymieszać. 
Ciasto wlewać do foremek naprzemiennie. 

Piec w temperaturze 160 stopni ok. 70-80 minut (do tzw. suchego patyczka).


www.kuchniasmakow.blogspot.com
Smacznego!


Zupa krem z cukinii

"Spytaj siebie, co jest naprawdę ważne, 
i miej mądrość i odwagę,
by budować wokół TEGO swoje życie"

[znalezione przypadkiem]


Zupa-krem z cukinii

www.kuchniasmakow.blogspot.com


2-3 cukinie - obrać i pokroić w kostkę
5-6 ziemniaków - obrać i pokroić w kostkę
2 cebule - obrać i drobno pokroić
1 kostka rosołowa
woda
sól, pieprz, koperek lub bazylia
vegeta
masło

1. Cukinie i cebule posypać delikatnie vegetą i podsmażyć na maśle do zeszklenia się cebuli.
2. Do garnka nalać wody, wrzucić kostkę rosołową, zagotować. 
3. Do gotującego się bulionu wrzucić gorącą cukinię i ziemniaki. 
Gotować ok. 40 min na małym ogniu. 
4. Całość zmiksować blenderem, doprawić solą, pieprzem i koperkiem. 

Smacznego!